Menu
Zamknij

Beduini z pustyni Negew - Paweł Smoleński (opr. twarda)

Komiksy

Opis

To szarkijja pokonała wojska Napoleona, kiedy chciały zawładnąć Bliskim Wschodem. Gdy wieje ten pustynny wiatr, gorący piasek gryzie w oczy i daje się we znaki tak samo jak krzywda, która spotyka Beduinów zepchniętych na najniższy szczebel drabiny społecznej Izraela.

Rząd niezmiennie kwestionuje ich prawo do ziemi, przyznane jeszcze poprzez władze osmańskie i potwierdzone przez mandat brytyjski. Izraelski plan zagospodarowania pustyni Negew zakłada przymusowe wysiedlenia Beduinów, wyburzanie postawionych bez specjalnej zgody domów, osiedli i całych wiosek.

Choć teoretycznie są pełnoprawnymi obywatelami i od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku spierają się przed sądami z władzami Izraela, ich sytuacja mało się zmienia. Brak im doświadczonych przywódców, a jednak mówią o nieuznawanych wsiach, używając ich historycznych nazw, zawiązują komitety, tworzą zorganizowane siły nacisku.

Nie chcą być potulni, nie zgadzają się na kompromisowość dziadków i rodziców. Marzą o gwałtownym przełomowym wichrze, który zmusi Izrael do uznania praw swych obywateli z pustyni. Wieje szarkijja to kolejna po żydowskiej Izrael już nie frunie i palestyńskiej Oczy zasypane piaskiem reporterska odsłona izraelskiego dramatu.

Trzeba pisać jak Smoleński, żeby historię poniżenia Beduinów z Negewu - dziesiątki razy wyburzanych miast, przemocy, poligamii, narkotyków - opowiedzieć tak ciepło i soczyście. Trzeba też od podszewki znać Izrael i jego wyrzuty sumienia, by trafić w sedno: Beduin to esencja,,obcego".

Arab, ale pogardzany poprzez Arabów, Izraelczyk, lecz pognębiony poprzez Izrael. Smoleński pisze o miejscach, gdzie drzewa i psy są ważniejsze od ludzi, a mimo to otrzeźwia i orzeźwia jak beduińska herbata.

Opinie - 0 opinii

+ Dodaj opinię

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.